jednoręki bandyta
Gif Banners


Jednoręki bandyta - maszyna hazardowa dobierająca losowe konfiguracje różnych symboli (najczęściej są to owoce). Wygrana następuje w momencie ułożenia się w jednym rzędzie identycznych znaków. Gra się na określone stawki, które pochłaniają pewną liczbę punktów, które przeliczane są na pieniądze. Im wyższa stawka, tym większy mnożnik, bądź więcej punktowanych linii. Na ekranie zazwyczaj są trzy bębny, po 3 znaki. Są też dodatkowe, wyżej punktowane znaczki.




Newsy Kasynowe


Powrót

Listonosza zgubił hazard

 
/2008-03-20/

Suwałki. Suwalski listonosz, zamiast roznosić korespondencję i przekazy, grał na automatach.

Ta paczka z korespondencją leżała na stoliku pomiędzy dwoma automatami do gry - pokazuje Marian Zagrodzki, właściciel baru "Ratuszowy? przy ulicy Kościuszki (I. Sewastianowicz) Od wtorku wszelki ślad po nim zaginął. Zniknęło też kilka tysięcy złotych, które miał doręczyć w różne miejsca.

Policję postawiono na nogi wczoraj rano. Przez cały dzień trwały intensywne poszukiwania 36-letniego Piotra B., listonosza, który we wtorek rano wyruszył na obchód rejonu, obejmującego swoim zasięgiem część ulic Waryńskiego, Sejneńskiej i Utraty. Nie pojawił się już na poczcie i w domu. Podejrzewano, że doręczyciel mógł paść ofiarą przestępstwa. Obecnie wszystko wskazuje, że zdefraudował służbowe pieniądze i ukrywa się przed pracodawcami.

Listy przy maszynie

Zanim pojawiła się policja, grubą paczkę poleconych przesyłek pokazał nam Marian Zagrodzki, właściciel baru "Ratuszowego? przy ulicy Kościuszki. Właśnie w lokalnej rozgłośni usłyszał komunikat o zaginięciu listonosza. Miał dzwonić do komendy, gdy pojawili się funkcjonariusze.

- We wtorek po południu w barze zastępowała mnie przez kilka godzin żona - opowiada Zagrodzki. - To ona znalazła paczkę z listami. Plik kopert leżał na stoliku między automatami do gier hazardowych. To było trochę przed dziewiętnastą.

Zarówno Zagrodzki, jak i jego żona, z widzenia Piotra B. znają od paru lat. Czasem po pracy zachodził, żeby zmierzyć się z maszynami. Alkoholu raczej nie nadużywał, nie widziano go tu pijanego.

- We wtorek spędził przy automatach ze dwie godziny. Wypił pewnie ze trzy piwa. Może nie był za trzeźwy, ale nieźle trzymał się na nogach - twierdzi pan Andrzej, bywalec baru.

- Nie jestem pewny, ale jak szedłem do lokalu, to on chyba wchodził, parę kroków dalej, do salonu gier - przypomina Zagrodzki.

Więcej : Gazeta Współczesna





Źródło: poradniktypera.com


Nasi partnerzy : backgammon zasady | zakłady bukmacherskie | zakłady sportowe | kasyna | poker | texas holdem | forum bukmacherskie | Tila Tequila | bingo | backgammon | jednoręki bandyta | tryktrak | keno | blackjack | backgammon online | bingo online